sobota, 14 stycznia 2017

Po Prostu Tini: Rozdział 1. (cz. 10.).

https://pbs.twimg.com/media/Bwsm3UiCUAIUC-m.jpg

Przed lustrem 

Kiedy wracałam ze szkoły, zdejmowałam mun-
durek, cała się malowałam, zabierałam ubrania mamy i jej buty na
wysokim obcasie.  Biedna, czasem się przez to złościła. Spędzałam
godziny, patrząc na odbicie w lustrze i rozmawiając z moimi wymyślony-
mi przyjaciółmi oraz śpiewając.
  To były chyba moje ulubione zajęcia, gdy byłam mała: bawiłam się
w aktorkę i piosenkarkę. Lubiłam też udawać z koleżankami, że pracu-
jemy w biurze: byłyśmy sekretarkami, które podpisywały papiery i przy-
bijały pieczątki. Na takich zabawach mijały nam długie godziny. Wtedy
jeszcze nie przypuszczałam, że kiedyś będę musiała podpisywać się i na-
prawdę rozdawać autografy!
  Było wiadomo, że lalki mi się nie podobają. Cóż z tego, że tata
przynosił mi nową Barbie z domem i samochodem, kiedy ja nawet nie
chciałam na nią spojrzeć. Moja przyjaciółka Caro ma wiele nagrań wideo
z czasów, gdy byłyśmy małe. Niedawno oglądałyśmy je w jej domu. Na
jednym z nich tańczymy Lollipop, jedną z piosenek Mike'a, angielskiego
piosenkarza, i już wtedy było widać, że jestem stworzona do występowa-
nia.
  Lubiłam naśladować różnych artystów, głównie Shakirę. A także
wszystkich tych, których słuchała moja mama, czyli Luisa Miguela czy
Rickiego Martina.
Już wszystkich nie pamiętam. Cały czas ćwiczyłam miny przed
lustrem.
  Jednak moją prawdziwą obsesją było naśladowanie Brendy Asnicar
z serialu Patito Feo. Postać grana przez nią, Antonella, ciągle unosiła pra-
wą brew. A ja godzinami przed lustrem starałam się to powtórzyć, aż
wreszcie któregoś dnia udało mi się. Byłam taka szczęśliwa!
  Dziś zdarza mi się przeglądać zdjęcia z moich występów i żadne mi
się nie podoba, ponieważ na każdym robię jakąś dziwną minę. Widocznie
tak się nauczyłam i nie mogę przestać.
  Pamiętam, jak uczyłam się z Hugo Curcumelisem w wieku siedmiu
lat. W czasie jednego z występów cały czas spoglądałam na moje
koleżanki, które stały z boku.
  Później, kiedy zeszłam ze sceny, podeszła do mnie babcia Luisa i po-
wiedziała mi: ,,Kiedy jesteś na scenie, nie możesz rozglądać się na boki,
musisz patrzeć na wprost. Przekazujesz to, co chcesz i możesz przekazać,
ale nie możesz się wstydzić".
  To, co powiedziała mi babcia, zapamiętałam sobie na zawsze i od
tamtego dnia zawsze staram się być sobą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz