sobota, 16 lipca 2016

Po Prostu Tini: Rozdział 1. (cz. 5.).

https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/7d/c4/38/7dc438ace57ff9dab4534498f8468270.jpg
Pierwsze kroki 

Zaczęłam chodzić do żłobka Kids Sports, kiedy
miałam dwa latka. Mieszkaliśmy wtedy w mieszkaniu w Buenos Aires.
Z tych pierwszych kroków w szkolnym świecie niczego nie pamiętam, ale
mam z tego okresu kilka zdjęć. Wydaje się, że najważniejszą rzeczą, jaką
tam robiłam, była zabawa w przebieranki.
  Moje pierwsze wspomnienia przedszkolne zaczynają się, gdy miałam
cztery lata i poszłam do przedszkola San Marcos. Było to, kiedy przepro-
wadziliśmy się do San Isidro. Wtedy też poznałam moje obecne najlepsze
przyjaciółki.
  Było rewelacyjnie! Spędziłyśmy tam niesamowite chwile. Gra-
łyśmy i przebierałyśmy się cały czas.
  Bawiłam się doskonale! Bez dwóch zdań był to czas, gdy byłam dość
nieśmiała w stosunku do chłopców. W przedszkolu nie miałam
chłopaka i tak naprawdę musiałam na niego czekać
jeszcze długi czas. Były tam koleżanki, które już miały ,,narzeczo-
nych''. W dodatku zawsze była jakaś inna dziewczynka, która wszystkim
się podobała, ale mnie nikt jeszcze wtedy nie chciał wybrać na dziewczynę.
Ha, ha!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz