Nie mam pojęcia, ile już dałam autografów, odkąd gram rolę Violetty. Setki,
nawet tysiące. Jednak wcale nie zapomniałam, że jako dziewczynka spę-
dzałam godziny na ćwiczeniu swojego podpisu i pisałam: ,,Z miło-
ścią, Tini''. I dziś, kiedy podpisuję się tak dziewczynom, ciągle pamiętam, jak
kiedyś dla zabawy ćwiczyłam autografy, jakie miałam dawać, na wypadek
gdybym została sławna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz